tekst alternatywny

~Myśl tygodnia~

"Żebym zrozumiał innych ludzi inne języki inne cierpienia" - Zbigniew Herbert

Nowe Artykuły:

LICZBA WEJŚĆ:

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin

Sat

01

Dec

2012

Pozostało 21 dni

  Nadszedł grudzień, w tym momencie naprawdę zaczyna się odliczanie, pozostało 21 dni do legendarnej daty 21.12.12. Pamiętam jakby to było wczoraj, kiedy 4 lata temu rozmyślałem nad tym jak to będzie w tym roku a szczególnie w drugiej połowie. Wyobrażałem sobie wtedy jak panicznie się będę bać, a teraz proszę bardzo nie boje się wcale, Baa! Ja po prostu cieszę się, że nadchodzi coś nowego. Bez różnicy czy w kategoriach ludzkich będzie to coś złego czy dobrego, zawsze w kategoriach boskich będzie to dobre i nie ważne co się stanie. Jednak nie wszyscy tak to postrzegają, niektórzy autentycznie się tego boją lub nie wierzą.

  Wspomniałem, że nie boje między innymi dlatego, że zmieniłem wyobrażenie o tym wydarzeniu i dojrzałem do jego doznania. Zanim to się stało moja wersja wydarzeń na grudzień 2012 to przebiegunowanie Ziemi co znaczy, że Ziemia zmieniłaby bieguny, niekoniecznie o 180o albo o 90o. Moim zdaniem tłumaczyłoby to dokładną datę. Z biegiem czasu a szczególnie po 2010 roku moje wyobrażenie się zmieniło. Po przejściu na wiarę Nowej ery moja wizja zmieniła charakter z negatywnego na pozytywny. Wyobraziłem sobie wejście Ziemi, układu słonecznego lub galaktyki na nowy poziom rozwoju. W końcu kiedy nadszedł rok 2012, zacząłem się tym co raz bardziej ekscytować i czekać na to z niecierpliwością. Połączyłem to nawet z teraźniejszą polityką globalizacyjną elit światowych. Według mojej obecnej wizji ludzkość miałaby doznać świadomości, zarówno sytuacji na świecie jak i tej głębszej, świadomości wszechświata i jego funkcjonowania. Ludzie całego świata zaczeliby obalać światowy rząd i tworzyć prawdziwe unie kontynentalne, dążąc do globalnej współpracy dla własnego dobra. To wizja moich marzeń, która nie mówię wcale, że jest właściwa i ostateczna.

  

  Kiedy spojrzymy na świat widzimy, że większość jego zmian zachodzi stopniowo. Jeśli ktoś myśli, że nagle 21 grudnia coś się stanie, że ludzie doznają olśnienia i wszyscy zaczniemy się miłować nawzajem to jest w wielkim błędzie. Dzisiejsi ludzie w większości mają „klapki na oczach” a ich światopogląd jest ściśle skierowany na materializm, konsumpcje a w skrajnych przypadkach komercje. Ludzie totalnie nie są przygotowanie na zmianę a wręcz jej nie chcą, są zadowoleni z matrixa, w którym żyją nie mając celu. Pracując tracą zdrowie i zarabiają pieniądze po to aby wydać je na jego naprawę lub co gorsza na jego celowe niszczenie tytoniem i narkotykami. Patrząc na ten świat zmierzający wielkimi krokami do tego z wizji Georga Orwella co raz bardziej zaczynam wątpić czy nastanie to wielkie przebudzenie ludzkości. A co z przepowiednią znamienia bestii, która jest tak bardzo podobna do chipu jaki zamierzają wczepić nam globalne władze. Czy świat z marzeń Davida Rockeffelera nie ma celu i nie zostanie zrealizowany, czy może to on przyczyni się do doznania świadomości w sytuacji krytycznej. Spójście jak bardzo ta wersja wydarzeń podobna jest do wersji biblijnej i jak bardzo jest niesamowita a jednak prawdopodobna. Ludzie zakleszczeni w sidłach szatana, który ma ostatnią szansę aby ich wykorzystać. Wielka ostateczna wojna zachód-wschód, cały świat podporządkowany złym demonom, które manipulują człowiekiem jak kukiełką i w końcu nadchodzi Syn Boży, który sądzi żywych i umarłych tworząc Nowe Jeruzalem, w którym ludzie żyją razem z Bogiem. Moim zdaniem ta wizja jest prawdopodobna choć niekoniecznie szatana musimy utożsamiać z czerownym potworem z rogami a Nowego Jeruzalem jako złotego miasta. Co raz częściej spotykałem się ostatnio z opiniami, że odkrywcy Kalendarza Majów pomylili się przez co jego koniec przypada na rok 2024 czy 14 grudnia 2116. Błąd ten wynika między innymi z faktu, że nie dysponujemy tekstami porównawczymi, ponieważ Hiszpanie większość z nich zniszczyli.

 

  Tak więc nie trzeba się ani bać ani za nadto brać na serio roku 2012. Jednakże prawda jest taka, że koniec świata już nadszedł a jego przyspieszający proces możemy zauważyć na co dzień spoglądając na świat. Czy nie mam racji? Z lekcji historii wiemy o okresie średniowiecza w, którym przez 1000 lat dominował teocentryzm czyli jedna myśl, która zacofała ludzi i ich myślenie oraz nie dawała możliwości rozwoju. Teraz zmiany zachodzą w tempie błyskawicznym w ciągu zaledwie dekady. Każdy człowiek ma możliwość zdobycia wiedzy, możemy podróżować na księżyc, możemy latać, komunikować się po mimo tego, że oddzielają nas tysiące kilometrów, góry i oceany.

 

  Świat jaki znaliśmy kiedyś kończy się, kończy się stary porządek świata i zaczyna nowy.

 

Sedrik Madan

Write a comment

Comments: 4
  • #1

    Zygmunt III Waza (Saturday, 01 December 2012 22:09)

    nie do końca roku jeszcze 31 dni...

  • #2

    nowa-era (Saturday, 01 December 2012 22:27)

    Witam internautę. Mowa jest w tym artykule o końcu świata i jego umownej dacie. Ma nastąpić to 21-ego grudnia b.r. Z tego faktu wynika, iż zostało 21 dni, a nie 31.Pozdrawiam ;)

  • #3

    Propaganda new age... (Thursday, 06 December 2012 02:38)

    to propaganda szatana.

    www.zbawienie.com polecam

  • #4

    Sedrik Madan (Thursday, 06 December 2012 19:34)

    Jako osoba tolerancyjna i dopuszczająca wiele zupełnie odmiennych zdań na temat prawdy informuje, że zapoznam się z podaną stroną. Pragnę jednak o wzajemną tolerancje do zdań innych ludzi i o wyrażanie swoich opinii poprzedzając to wyrażeniem "Moim zdaniem" ponieważ nikt niczego nie jest pewny i wszystko jest możliwe. Równie dobrze ja mógłbym powiedzieć, że Chrześcijaństwo jest wymysłem szatana. I czy nie będę miał racji? Inkwizycja! Zabójstwa watykańskie! Niszczenie kultur, religii a nawet całych cywilizacji za oceanem! To zrobił Kościół.